Moja wspaniała, najlepsza mama

 

Nadchodził Dzień Matki. Święto które lubiłam bardzo świętować, tak jak bardzo kochałam swoją wspaniałą i najlepszą ze wszystkich mamę.

Chciałam, aby tym razem ten dzień był dla mojej mamy wyjątkowy i długo myślałam w jaki sposób będę mogła sprawić jej najwięcej radości.

Moja mama była osobą młodą duchem, z jej twarzy nigdy prawie nie schodził uśmiech. Była zawsze otwarta na moje najbardziej zwariowane pomysły, była też moim największym powiernikiem i wiernym przyjacielem na którego zawsze i wszędzie mogłam liczyć

Chciałam więc sprawić jej prezent niezwykły i nietuzinkowy, tak, aby pamiętała to święto bardzo długo – jak najdłużej. Moje rozmyślania w kwestii prezentu odniosły dobry skutek i już nazajutrz udałam się do pobliskiego sklepu papierniczego na zakupy. Nie potrzebowałam dużej kwoty pieniędzy, gdyż nakłady na mój prezent były można powiedzieć niemal minimalne. Były mi przecież potrzebne jedynie trochę bibuły, dwie listewki i jak najdłuższy sznurek. Może już domyślacie się o jaki prezent chodzi, tych którzy jeszcze nie odgadują mojego pomysłu potrzymam trochę w niepewności. Kiedy wróciłam do domu z radością rozpoczęłam prace związane z konstruowaniem mojego prezentu. Starałam się przy tym bardzo, żeby miał jak największe rozmiary i cieszył oko jaskrawymi kolorami. Prace postępowały szybko i sprawnie nie przysparzając mi najmniejszych problemów i po kilku godzinach mój piękny prezent był już gotowy. Schowałam go czym prędzej na szafie, tak aby moja mama nie mogła go dostrzec. Miałam teraz dwa dni, aby przygotować cały dom na święto mojej mamy tak, aby cały błyszczał i pachniał świeżością. Lubiłam bardzo wszelkie domowe prace, lubiłam też robić porządki krzątając się po domu z wielką przyjemnością. Kiedy nastał już w końcu Dzień Matki, natychmiast po powrocie ze szkoły swoje kroki skierowałam do kuchni, aby upiec jedyne, jakie piec potrafiłam ciasto. Musiałam jednak się spieszyć, by zdążyć ze wszystkim przed powrotem mamy.

Szarlotka udała mi się znakomicie i cały dom spowity był teraz zapachem cynamonowych jabłek. Teraz czas na ostatni, jakże ważny akcent. Zeszłam na dół, do pobliskiej kwiaciarni, aby kupić najpiękniejsze kwiaty. Kwiaty na Dzień Matki. Mój bukiet wyglądał naprawdę wspaniale i okazale. Wróciłam więc do domu. Wszystko już było gotowe i dopięte na ostatni guzik. Pozostało mi już tylko niecierpliwie czekać na powrót mojej mamy.

Wyciągnęłam mój wspaniały prezent i zaczęłam wyczekiwać odgłosów mamy na schodach. Kiedy w końcu weszła do domu wręczyłam jej kwiaty i prezent składając życzenia. Teraz czas był już na to, co było oczywiste. Nie zastanawiając się zbyt długo pokrzepione pyszną szarlotką wyszłyśmy na długi spacer, tak, aby jak najszybciej znaleźć się za miastem. Mama w ręku trzymała swój wspaniały, wykonany przeze mnie kolorowy, barwny prezent i muszę przyznać, że na jej twarzy widać było dużą radość i szczęście. W końcu doszłyśmy do miejsca, gdzie można było na chwilę przystanąć, by za chwilę biec co sił, tak, aby zacząć wspaniały taniec. Kolorowy taniec z latawcem. Patrzyłam wzruszona na moją mamę. Przez chwilę znów była małą dziewczynką.

Comments

Comments are closed.